|
Wszelkie zdjęcia są własnością Adama Glinianego, na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa - użycie niekomercyjne |
Blog > Komentarze do wpisu
RSS madness.Funkcjonalności typu Atom czy RSS (tzw. dynamiczne zakładki) to już codzienność. Ilość "haczonych" przeze mnie miejsc w Internecie zwiększa się nieustannie, a klikanie na zakładki w ff tylko po to, żeby sprawdzić, czy coś nowego nie doszło zaczęło zabierać więcej czasu niż czytanie nowych wpisów. I wtedy spłynęło na mnie oświecenie, że istnieją programy szerzej znane jako "czytniki rss" lub z angielska "feedreader." Nie obudziłem się jednak chyba jeszcze dobrze ze snu zimowego, bo zacząłem orać Sieć googlami w poszukiwaniu jakiegoś takiegoś programu i w ogóle bratać się z tematyką. A potem spłynęło na mnie olśnienie 2.0 i stuknąłem się w czoło pustą flaszką po wódce - do wielu mało ważnych kont pocztowych, które z tych czy innych względów posiadam i nie zrezygnuję, używam Thunderbirda. Który, przy okazji, robi za dobry czytnik RSS. Pół godziny zajęło mi przeniesienie ponad sześciesięciu RSSów i konfiguracja programu. Ustawiłem interwał sprawdzania nowości na 10 minut i teraz naprawdę mam głęboko wyjebane - jak coś nowego wpadnie to mam. Zero klikania w zakładki, zero gapienia się, czy coś nowego. Samo przylatuje. Morał: jebać dynamiczne zakładki z FF czy inne gówna, porządny czytnik RSS to potęga. Tylko mam ochotę się znów stuknąć w ten pusty dekiel flaszką - bo dlaczego od razu na to nie wpadłem? poniedziałek, 02 marca 2009, adam_gliniany
TrackBack
Komentarze
2009/03/03 14:17:56
Przyznam się tutaj, że czekam na w pełni działającą wersję kontacta pod windows. Jeśli będą chodziły wszystkie komponenty, w tym Akregator, który jak na moje potrzeby, póki co okazał się najlepszym feed readerem. No ale trzeba się uzbroić w cierpliwość...
2009/03/03 14:20:40
@h2: Co kto lubi :) Ja nie chciałem nic nowego instalować, a TB na moje potrzeby wystarcza.
|
Właśnie jestem na podobnym etapie: obraziłem się na Net News Wire, używałem ponad dwa lata, ale nic mi nie podchodzi. Mam proste wymagania: żeby mi się synchronizowało z Google Readerem i żebym mógł sobie grupować feedy w foldery (czy inteligentne, czy na zasadzie przeciągnij i upuść - a na tym poległ NNW). Spróbuję TB jak będę miał kawałek cywilizowanego internetu (jestem w takiej dupie, że powinienem się cieszyć, że głupi GPRS działa).
Da się też bardzo często komentarze blogowe dostawać w formie feedów, ale wolę, jak przychodzą na maila.