Gazeta Wybiórcza zamieściła relację "mineta po minecie" ze strajku pracowników TESCO w Tychach. ( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4946266.html )
Pozwolę sobie skomentować, bo takie moje prawo a i wkurwiłem się ćpunami.
14.45 - pracownicy, którzy zamierzają wziąć udział w strajku mówią, że grożono im wcześniej konsekwencjami dyscyplinarnymi. Na pytania dziennikarzy, czy się nie boją zwolnień, wzruszają ramionami.
Protestujący w Tesco w Tychach domagają się 700 zł podwyżki. To prawie tyle, ile dziś na całym etacie zarabia tu na rękę kasjerka z 7-letnim stażem (dokładnie dostaje 800 zł). Firma o takich podwyżkach oczywiście nie chce słyszeć. - Podwyżki będą, jak co roku. Od kilku do kilkudziesięciu procent, średnio16 procent - mówił nam Przemysław Skory, rzecznik Tesco Polska.
Też bym, kurwa, groził. Nie ma przymusu pracy w TESCO.
W dwugodzinnym strajku wzięło udział 130 z 380 osób zatrudnionych w hipermarkecie. Wszyscy protestujący należą do założonego w zeszłym roku związku Sierpień '80. - Nasz strajk to kamyczek, który ruszy lawinę - uważa Elżbieta Fornalczyk, jedna z organizatorek protestu, przewodnicząca Sierpnia '80 w tyskim Tesco.
Taa, kurwa, kamyczek. Żółciowy albo w pęcherzu moczowym. Dla pracowników.
15.10 - robi się gorąco. Protestujący zablokowali dojście do kas. Szefowa związku Elżbieta Fornalczyk przemawia do protestujących i klientów: - Chcemy godnych pieniędzy za naszą harówkę - mówi Fornalczyk.
I dochodzenia swoich "godnych pieniędzy" nikt im nie broni. Są inne metody, jeśli nie można się dogadać z pracodawcą, bardziej cywilizowane. Trzeba tylko umieć pisać. No ale chuj, widać jest moda na strajki.
15.15 - na drzwiach do hipermarketu obsługa Tesco wywiesiła kartki z informacją, że sklep będzie nieczynny do godz. 17.Wcześniej Fornalczyk wykrzykiwała do tłumu, że odbierała anonimowe telefony z pogróżkami. - Usłyszałem, że jeśli chcę chodzić po ziemi, mam skończyć ze strajkiem - mówiła.
A zbiorowym gwałtem nie straszyli? Ja jebie, co za patos i tandeta.
15.20 - W sklepie są związkowcy z Sierpnia '80 z kopalni Budryk w Ornontowicach, gdzie nie tak dawno po 46 dniach protestu zakończył się strajk okupacyjny. - Wywalczyliśmy swoje, wy też wywalczycie - mówi Łabądź. Protestujących zapewnia, że górnicy są dziś z nimi jako klienci. - Hutnicy też są z wami - odkrzykuje od razu ktoś z tłumu.
A ci na chuj? Dolewać oliwy do ognia czy się lansować? Bo w bezinteresowną pomoc nie wierzę, a na temat górników też bym to i owo napisał. Z tym, że oni są z drugiego krańca kraju, nie znam żadnego, to się nie wypowiem. Przy okazji - TESCO mam pod nosem i kasjerki też. I całą resztę tzw. personelu.
15.30 - Pracownice przekazują sobie informacje, że na recepcji widziały jednego z członków zarządu Tesco z Anglii, który z powodu protestu miał przyjechać do Tychów. - Chodźcie do nas. Porozmawiajcie z nami! - skandują ludzie do szefów tyskiego hipermarketu.
Taa, i może jeszcze święty Mikołaj i inkarnacje Neo z Matrixa. Czy was, baby, pojebało? Kto się będzie fatygował z takiego gównianego lecz wielkiego koncernu do jednego, zapyziałego hipermarketu? Wot, przerost ambicji.
15.40 - Protestujący na kilka minut zostali bez swej przywódczyni. Elżbieta Fornalczyk nagle znalazła się poza sklepem, gdzie strajkowi przyglądali się z boku jej mąż i syn. Ochrona nie chciała jej wpuścić z powrotem do środka, ale udało jej się zmylić czujność ochrony i przedostać się jednym z bocznych wejść. - Każą nam się bez przerwy uśmiechać do klientów. Jeśli chcą byśmy to robiły, niech nam za to zapłacą - przemawia już po chwili Fornalczyk.
No ja pierdolę, durna babo! Jak podchodzę do kasy w "moim" TESCO i widzę znudzoną pizdę, która ledwie dziubie w te klawisze bo pracuje tu szósty rok i jeszcze ich szuka, z miną "spierdalaj, jestem tu za karę i mam cię w dupie" to mi się nóż w kieszeni otwiera! Za coś takiego, to klientom powinni dopłacać, a ww postawa kasjerek jest, kurwa, nagminna - niezależnie od sieci. I nie pierdolić mi tu "dawać kasę, będzie przyjemniej" - sam przerobiłem pięć lat w handlu za najczęściej chujowe pieniądze, często po nocach, i jakoś korona mi z głowy nie spadła. Nie podoba się, to wypierdalać!
16.10 - nie wiadomo, czy ktokolwiek z centrali Tesco w Anglii jest w Tychach, ale protestujący przez mikrofon przemawiają do szefów sieci: - Wiecie, że w Anglii płacicie 300 funtów tygodniowo, a mu dostajemy tu 160 funtów miesięcznie? Jakim prawem dzielicie nas na lepszych i gorszych - w stolicy w Tesco płacicie 1000 zł miesięcznie, na Śląsku - 800 zł?!
To wypierdalać do Anglii! Albo do Niemiec na ogórki!!! Kurwa mać, do chuja, mordy nie myte, jest tyle innych zawodów, niż kasjerka w TESCO. A warunki płacowe w kraju są takie a nie inne.
17.00 - Na razie wiadomo, że w czwartek w Warszawie odbędą się planowane wcześniej rozmowy w sprawie podwyżek w sklepach Tesco. Jednocześnie związkowcy z Sierpnia '80 zapowiedzieli, że takie strajki jak dzisiejszy będą chcieli przeprowadzić we wszystkich sklepach sieci w Polsce.
Jak mi kurwa odpierdolą taki numer to będę napierdalał kamieniami po tych krzywych ryjach.
A teraz krótkie wyjaśnienie, po kiego chuja ja się wkurwiam?
Bo, choć w TESCO bywam nie często, to jednak robiąca mi łachę
obsługa podkurwia mnie na maksa. A czasem trzeba tam się udać i zakup
zrobić.
Co więcej - strajki to było rozwiązanie do walki z komuną. Z tego,
co wiem z historii - jedyne sensowne, bo o rozmowach i poszanowaniu
prawa nie mogło być mowy.
A te pizdy? Za kogo się uważają? Co to za wsiowa mentalność,
powiedzieć "pierdolę, nie robię, chcę więcej a nie chce mi się
negocjować - to słuchajcie, panie, robimy strajk - jest teraz modne to
i media się znajdą i sławne będziemy, bo gazeta.pl o nas napisze!"
Nie te czasy, kurwa.
Teraz, to won z pracy. I to, na miejscu TESCO, bym zrobił.
A ekstra smaczek - dokładnie w stylu - objawia nam się na jednej z
budów. Panowie najęli się od pierwszego stycznia, doczekali pierwszej
wypłaty i się zaskoczyli brakiem premii. A za co ta premia miała być?
Za zgodne z obowiązkiem zapierdalanie co rano do pracy?! Taka sama
swołocz, kurwa... Szlag mnie trafia i chuj.
Co do górników - ONI są wszędzie, gdzie tylko się strajkuje. Ot, spodobało się. A nóż widelec komuś będzie można w mordę dać? Pyt - co robią w Tychach? Czy czasem nie mają jakiejś zaległej roboty w kopalni? Nic dziwnego, ze górnictwo niedochodowe jest w naszym kraju, skoro górnicy tylko strajkować po Polsce jeżdżą.
I jeszcze jedno. Jakim prawem te *(&^%&^ niemyte szargają takimi nazwami jak Sierpień '80? Jeszcze trochę, to zaczną papier do d*y produkować pod tą nazwą. Jak długo będą zeszmacać wszelkie symbole? A może kurwy w burdelach założą związek zawodowy pod tą nazwą i zażądają lepszej jakości minet od klientów? A rada do pracowników TESCO - może do nazwy organizacji dodajcie JPII? Będzie bardziej dżezi. Chociaż biedny staruszek chyba wyszedł z mody do czasu następnej rocznicy śmierci. Ciemne masy pamiętają, ale jak widać pamięć coś króciutka jest.